Reklamacja obuwia – kiedy można ją złożyć? [SPRAWDŹ!]

O tematyce reklamacji towarów w myśl nowych przepisów, tj. ustawy o prawach konsumenta, pisałem sporo w artykule, który trafił do serwisu w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, jednak dziś, zgodnie z zapowiedzią wracam do tego bardzo obszernego tematu.

Kiedy mogę złożyć reklamację obuwia?

Sprawa dotyczy reklamacji obuwia, czyli towaru, który jest jednym z najczęściej reklamowych. Warto tu przypomnieć parę podstawowych kwestii, Po pierwsze, prawo do skorzystania z rękojmi za wady towaru (bo tak fachowo określa się reklamację z tytułu ustawy o prawach konsumenta), mamy w ciągu 2 lat od dnia zakupu.

Nie mamy już obowiązku mieszczenia się ze zgłoszeniem naszego roszczenia w ciągu 2 miesięcy od dnia zauważenia wady w naszym obuwiu. Ponadto aż do roku od zakupu służy nam domniemanie, że wada tkwiła w towarze już w momencie wydania go nam.

Nie ma znaczenia, czy buty kupiliśmy w sklepie „tradycyjnym”, czy internetowym. Po raz kolejny podkreślam, że jeśli chcemy jasnych zasad postępowania, warto skorzystać z ustawy, a nie gwarancji, jaką zwykle dają sprzedawcy. Pismo reklamacyjne nie musi spełniać żadnych szczególnych warunków, wystarczy opisać okoliczności odkrycia wady butów i nasze żądanie.

Pamiętajmy, że sprzedawcy często posługują się gotowymi formularzami reklamacyjnymi. Zwróćmy uwagę, czy wypełniamy formularz reklamacji z tytułu gwarancji, czy opieramy się na ustawie o prawach konsumenta ! Jeśli wybierzemy gwarancję, to zamykamy sobie możliwość korzystania z przeważnie bardzo dobrych rozwiązań ustawy, w przypadku reklamowanej wady butów ! Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do naszego żądania.

Reklamacja obuwia wygląda dzisiaj inaczej

W poprzednim stanie prawnym skuteczne dochodzenie zwrotu ceny butów, które np. rozkleiły się po tygodniu od dnia zakupu, było skutecznie utrudnione. Ustawa zmuszała nas najpierw do dochodzenia naprawy, ewentualnie wymiany butów na nową parę, a dopiero po bezskutecznej naprawie (sprawy nie załatwiała jedna pseudo naprawa, praktyka sądów, na marginesie, wykazywała całkowite oderwanie od rzeczywistości) można było próbować odstępować od umowy i żądać pieniędzy. Sprzedawca mógł się na to nie godzić, a sprawa musiała być kierowana na drogę sądową.

Tutaj pojawiał się główny problem. Otóż sprawa nieraz wydająca się oczywistą mogła potoczyć się różnie, ponieważ sąd zawsze musi w takich sprawach powoływać biegłego, który oceniał, czy buty były wadliwe od początku, czy z przyczyn niewynikających z użytkowania. Ryzyko związane z możliwością przegranej i poniesieniem kosztów postępowania skutecznie odstraszało konsumentów od walki o swoje prawa, szczególnie jeśli chodziło o buty za 50 czy 100 zł.

Reklamacja obuwia w praktyce

Obecnie możemy od razu żądać naprawy obuwia, wymiany ich na nowe, obniżenia ceny oraz wreszcie rozwiązania umowy za obopólnym zwrotem świadczeń (po ludzku, my oddajemy im bezużyteczne buty a oni nam pieniądze). Możemy nawet zażądać kwoty, jaką ponieśliśmy w związku z odesłaniem butów (w przypadku np. zakupów przez Internet), jednak tylko jeśli skorzystaliśmy z najtańszej opcji przesłania. Jedna ważna uwaga, zwrotu pieniędzy żądamy wtedy, gdy wada jest istotna.

To określenie może być kolejnym kwiatkiem w rodzaju bezskutecznej naprawy w starej ustawie. Z jednej strony łatwo powiedzieć, że buty, których podeszwy odklejają się po pierwszym spacerze w deszczu, są obciążone wadą istotną, ale z doświadczenia wiem, że duże sieci sklepów obuwniczych często korzystają z usług ekspertów, którzy prawie zawsze potwierdzają, że buty były niewłaściwie użytkowane i dlatego uległy uszkodzeniom (nieraz widziałem opinie o „niedostosowaniu stopy do obuwia”- to bardzo ciekawe, zwłaszcza że nie mówimy o butach ortopedycznych przygotowywanych na zamówienie, ale o np. butach do joggingu). Sprawa w najgorszym wypadku też może skończyć się w sądzie.

Warto zaznaczyć, że w każdym wypadku możemy żądać zwrotu pieniędzy, gdy jednorazowa naprawa okazała się bezskuteczna, a buty nadal nie mogą być przez nas normalnie używane.

Podsumowując, można stwierdzić, że nowa ustawa ułatwia nam w znacznym stopniu życie w przypadku, gdy mówiąc kolokwialnie znajdziemy w naszych nowych butach dziurę w podeszwie

Ponownie zachęcam, w przypadku wątpliwości i pytań, do korzystania z porad Miejskich i Powiatowych Rzeczników Konsumentów. Ich adresy i godziny urzędowania w waszych miejscach zamieszkania (niezameldowania), łatwo odnajdziecie w Internecie.